Marzenia się spełniają, a z moich ust od kilku dni nie schodzi uśmiech:-)
Hurrra!!!
Założyłam AKADEMIĘ RĘKODZIEŁA ARTYSTYCZNEGO "ARA"
Już po dwóch warsztatch. Są chętni.Pierwsze warsztaty yły dla dzieci .
Technika irish folding.A w sobote kolejne dla dorosłych: sznury koralikowo-szydełkowe.
Ludzie mówią, co tam zarobisz?. A ja nie po to przecież to robię. Gdybyście widzieli radość dzieci i radość pań, najpierw ich pełne skupienia twarze, a potem ogrom szczęścia w ich oczach, naokoło śmiejace się , buzie, to wierzcie mi, że warto.
Dziś po dwóch dniach widziałam bransoletkę , któą babeczka wydziergała , cudo.
Mak z gliny
-
*Moja zabawa z gliną nie zawsze daje efekty które mi się podobają, ale
czasami coś mi się uda, tak jak ten mak, który przeznaczyłam na poidełko,
choć Mi...
2 tygodnie temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Serdecznie zapraszam. Twoje ciepłe słowo będzie dla mnie jak promyk słońca w deszczowy dzień.Dziękuję.