Idzie dużymi krokami do nas. Już ją dziś widziałam. Śpiewał kos, szczebiotały płochliwe sikorki, gniazdo budowały urocze sójki, wróciły już zięby. Dziwne, że jakoś nie widziałam skrzeczących srok.
Płaczące wierzby zmieniły kolor z szarego na żółciutki.
Jednego mi żal. Szkoda, że bazie były tak wysoko.
To już rok…?
-
Tak, ostatni post wczytałam rok temu. Ale w zasadzie w domku
letniskowym niewiele się zmieniło. Za to życie pędzi nieubłaganie i
przynosi nowe.
Ost...
2 dni temu