Zaczynamy,w tym momencie muszę się przyznać spełniło się moje największe marzenie artystyczne. Patrzę z boku na to moje małe dzieło i jestem z siebie bardzo dumna. Tyle rozmów, telefonów,spotkań, siedzeniew internecie, ale wreszcie są:
Mak z gliny
-
*Moja zabawa z gliną nie zawsze daje efekty które mi się podobają, ale
czasami coś mi się uda, tak jak ten mak, który przeznaczyłam na poidełko,
choć Mi...
2 miesiące temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Serdecznie zapraszam. Twoje ciepłe słowo będzie dla mnie jak promyk słońca w deszczowy dzień.Dziękuję.